Dla rodziców, dziecko i czas wolny, z pogranicza psychologii i okulistyki

Okiem okulisty – popularne 3-D…

Autor: prof. n. med. Damian Czepita, specjalista chorób oczu

Coraz bardziej dostępne aparaty, urządzenia 3-D, czyli generujące wrażenie obrazu trójwymiarowego, są interesującym wynalazkiem i z tego powodu rośnie ich popularność. Dorośli, ale również dzieci, chętnie sięgają po tego typu urządzania, oczekując nowych bodźców i niezwykłych wrażeń. Natomiast rodzi się pytanie, czy używanie aparatury, która zniekształca proces naturalnego spostrzegania pozostaje bez szkody dla oka i widzenia?

W kwestii, jak działają aparaty 3-D i czy mają negatywny wpływ na działanie narządu wzroku, wyrazi opinię wybitny okulista, profesor n.med. Damian Czepita:

„U człowieka wzrok przystosowany jest do widzenia głębi lub bryłowatości oglądanych przedmiotów. Jest to spowodowane tym, że każde oko widzi obraz pod nieco innym kątem. Dzięki temu widzimy przestrzennie, trójwymiarowo (three-dimensional, 3-D).

W urządzeniach [generujących wrażenie obrazu trójwymiarowego – przyp. red.] nie patrzymy na rzeczywiste przedmioty trójwymiarowe, ale na dwa różne obrazy dwuwymiarowe. Uzyskujemy wówczas iluzję przestrzenności.

księzyc

Zniekształcone (bo inne od naturalnie widzianego) zdjęcie Księżyca w technologii 3-D. Obraz imituje widzenie trójwymiarowe po zastosowaniu odpowiednich okularów.

Pierwsze aparaty, w których otrzymywano wrażenie obrazu trójwymiarowego skonstruowano w 1861 roku. Urządzenia te zbudowane były z dwóch soczewek. Nazywano je stereoskopami. W późniejszych latach wrażenie widzenia przestrzennego uzyskiwano zakładając różnego typu okulary. Obecnie obraz 3-D można wytworzyć bez zakładania okularów.

Stereoskop z 1900 roku

Stereoskop z 1900 roku

Technika obrazowania 3-D znalazła duże zastosowanie w kinematografii, w telewizji, w grach wideo, w komunikacji, w nauce i medycynie. Szczególnie ważną rolę pełni w zakresie nauk medycznych, ponieważ jest przydatna w rozpoznawaniu chorób, planowaniu i kontrolowaniu zabiegów operacyjnych.

Oglądanie filmów 3-D może prowadzić do wielu zaburzeń w zakresie widzenia, może być przyczyną zmęczenia oczu, a nawet predysponować do powstawania różnych chorób okulistycznych. W 2010 roku w Rosji wykazano, że 30% osób oglądających film, w którym uzyskiwano wrażenie obrazu trójwymiarowego miało objawy zmęczenia wzroku. Przed miesiącem [sierpień, 2011 roku – przyp.red.] w USA opublikowano pracę, w której po przebadaniu 24 osób w wieku 19-33 lat także wykazano szkodliwe działanie obrazów 3-D. Dyskomfort spowodowany był wieloma czynnikami.

Do tej pory nie przeprowadzono badań nad wpływem filmów 3-D na dzieci. Aktualnie w USA prowadzone są intensywne badania dotyczące dzieci. Jeżeli jednak filmy te szkodzą dorosłym, to prawdopodobnie szkodzą i dzieciom. Dlatego też uważam, że do momentu wyjaśnienia sprawy, dzieci nie powinny korzystać z urządzeń, w których powstaje wrażenie widzenia trójwymiarowego.

Mimo braku badań na temat wpływu aparatów 3D na wzrok dzieci, rynek już oferuje okulary 3D w wersji dziecięcej

Mimo braku badań na temat wpływu aparatów 3D na wzrok dzieci, rynek już oferuje „okulary 3-D” w wersji dziecięcej

W bardzo prosty sposób można się zabezpieczyć [przed negatywnymi skutkami technologii 3D] – należy ograniczyć oglądanie filmów, w których powstaje wrażenie obrazu trójwymiarowego. Poza tym nie zaleca się oglądania obrazów 3-D osobom w złym stanie ogólnym, niewyspanym, po spożyciu alkoholu oraz kobietom w ciąży”.


Źródło: Kurier Szczeciński, 23.09.2011 – materiał udostępniony za zgodą Autora

Reklamy

About psychologiaity.com

psycholog dr n.społ. Ewa Łodygowska

Dyskusja

Możliwość komentowania jest wyłączona.