ciekawostki psychologiczne, felieton, Psychologia dla każdego, Strefa psychologa

Czy dorośli nie mają intuicji?

 Autor: dr n. społ. Karol Karasiewicz, psycholog

Jestem psychologiem społecznym – tzn. interesują mnie różne aspekty życia człowieka w grupie, w rodzinie, wśród rówieśników itd. Zawodowo, ale i hobbystycznie, obserwuję zachowania ludzi i od dłuższego czasu zadziwia mnie fakt, że bardzo często postępujemy całkowicie nieracjonalnie, nawet wbrew potencjalnym korzyściom i wbrew zbieranym od życia cięgom – dlaczego tak często Polak (ale zapewne nie tylko) nie mądrzeje nawet po szkodzie? Czy potrzeba naukowych przykładów? Proszę bardzo, oto kilka z nich.

Nauczyciele matematyki statystyki i rachunku prawdopodobieństwa znają wiele dziwnych paradoksów, ale jednym z najbardziej efektownych jest Dylemat Monty Halla, który w Polsce mógłby się nazywać Dylematem Zbigniewa Chajzera. Monty Hall był prowadzącym teleturniej Let’s Make a Deal, który w Polsce była znany pod tytułem „Idź na Całość!”, a prowadzącym był Zbigniew Chajzer. Generalnie zasady tego teleturnieju były niezwykle proste. Zawodnik stawał przed możliwością wyboru jednej z trzech opcji (bramek), przy czym jedynie jedna z nich (nie wiadomo, która) wiązała się z wygraną poważnej nagrody (np. samochodu), natomiast pozostałe dwie wiązały się z przegraną (Zonk). Gdy zawodnik dokonał wyboru, prowadzący informował, że w jednej z dwóch pozostałych bramek nie ma wymarzonej nagrody, jest ona przegrana. Następnie prowadzący pytał zawodnika, czy ten chce pozostać przy swoim wyborze, czy też zmienia decyzję i chce wybrać tę drugą, niewybraną opcję. Jaka jest Państwa reakcja na tę propozycję? Pozostajecie przy swoim pierwotnym wyborze? Jeśli tak – postąpiliście Państwo tak, jak jeszcze w latach ’70 (gdy ten paradoks nie był tak popularny) uczyniło to 90% amerykańskich absolwentów matematyki, tak jak uczyniło to 87% osób z wykształceniem wyższym (nawet z doktoratami) i postąpiliście Państwo tak, jak zaledwie 30% gołębi, nieliczne szczury, czy 27% pięciolatków… Ale to dzieci i gołębie oraz szczury mają rację, im znacznie częściej uda się wygrać niż dorosłym. Dlaczego?

Przeanalizujmy przebieg gry. Na jej wstępie szansa na wygranie pożądanej nagrody wynosi 1/3 – nagroda jest w jednej z trzech bramek. Natomiast ryzyko przegranej w grze jest 2/3 – dwie spośród trzech bramek przegrywają. Jeśli pan Haiser lub Monty Hall odkryli bramkę, w której nie ma nagrody – to przecież nic się nie zmieniło w prawdopodobieństwach wygranej i przegranej. Szansa, że bramka wskazana przez zawodnika zawiera nagrodę wynosi 1/3. A szansa przegranej – 2/3 – rozkłada się po połowie na dwie pozostawione bramki – bramkę wybraną przez zawodnika i bramkę nie wybraną. A więc szansa na wygraną przy pozostaniu przy swojej decyzji wynosi 1/3, a gdy decyzja zostanie zmieniona- 2/3. Szansa wygrania pożądanej nagrody jest więc dwukrotnie większa, gdy zawodnik postanowi zmienić decyzję o wyborze bramki. Można to również zobrazować – sam bardzo lubię rysunki, znacznie bardziej do mnie przemawiają niż potok słów – jak na poniższej rycinie.

Przechwytywanie

Na rycinie można łatwo zobaczyć – wyróżniona kolorem bramka jest bramką wygrywającą. Szansa, że się tę właśnie bramkę wybierze wynosi 1/3. A wtedy prowadzący (np. pan Chajzer) ma do wyboru obie przegrywające bramki i każdą z nich może odsłonić. Niemniej – którąkolwiek bramkę pan. Chajzer odsłoni, zmiana decyzji zawodnika wiąże się z przegraną. Natomiast szansa, że zawodnik wybierze na wstępie bramkę przegrywającą wynosi 2/3, ale wtedy zawsze prowadzący musi odsłonić tę drugą przegrywającą bramkę – wtedy zawsze pozostaje bramka z wygraną i zawsze zmiana decyzji przyniesie sukces. Jednym zdaniem – zmiana decyzji zapewnia w 2/3 przypadków sukces, a tylko w 1/3 zapewnia przegraną.

Brzmi racjonalnie? Zapewne dla części z Państwa nawet i te dowody nie są wystarczająco przekonujące – przecież, gdy prowadzący ujawni którąś z przegrywających bramek, to wygrana jest w jednej z dwóch bramek, a szansa wygranej to 1/2… Tego nauczyła nas prosta matematyka, nieprawdaż?

Przeprowadzono kilkanaście naukowych eksperymentów – nie tylko na ludziach – które mniej więcej miały ten sam przebieg. Stawiano „zawodnika” przed Dylematem Monty Halla wielokrotnie, średnio około 80 razy. Za każdym razem zawodnik ten grał w grę o tym samym scenariuszu – wybierał bramkę, eksperymentator odkrywał inną, niewygrywającą bramkę i pozwalał zawodnikowi na zmianę decyzji lub na pozostanie przy poprzednim wyborze. Wygraną były punkty, słodycze, lub inne smakołyki – np. ziarno pszenicy lub kawałek chleba (gdy zawodnikami były szczury lub gołębie). I co się regularnie okazywało? Wszyscy – dorośli, dzieci, zwierzęta – w kilku, czasem nawet kilkunastu pierwszych grach mieli tendencję do pozostawania przy swoim wyborze. To chyba naturalny odruch – zostaję przy swoim. Ale jedynie ludzie dorośli nie uczyli się, że zmieniając swoją decyzję mają większą szansę na wygraną i do końca gry, choć zapewne widzieli, że częściej przegrywają niż wygrywają, w około 95% dalszych gier pozostawali przy swoim wyborze… Inne grupy badanych po kilkudziesięciu powtórzeniach gry uczyły się zmieniać swój wybór. Po około 40 grach gołębie pozostawały przy swoim wyborze zaledwie w kilku, najwyżej kilkunastu procentach kolejnych gier, szczury pozostawały przy swoim wyborze co najwyżej w kilku procentach gier. 2/3 czteroletnich dzieci po kilkudziesięciu powtórzeniach tej gry zmieniało swoją poprzednią decyzję.

No to co z tymi dorosłymi? Czy oni nie widzą, że przyjęta przez nich strategia nie jest optymalna? A może coś innego dzieje się w ich głowach, że wolą zrezygnować z i tak niepewnej przecież wygranej, bo im się opłaca… No właśnie – a dlaczego miałoby się im opłacać? Jest wiele odpowiedzi – wszystkie sprowadzają się do stwierdzenia, że uprzedzenia dorosłych na temat tej gry „zabijają” ich zdolność do realistycznej oceny rzeczywistości. „No przecież wygrałem w 1/3 gier – tak, jak to policzyłem na początku” – i przy okazji, gdzieś umknął mi fakt, że później policzyłem, że wygram w 1/2 gier. Sam umknął? Czy został mimowolnie zignorowany?. „No przecież, skoro szansa wygranej to fifty-fifty, to po co zmieniać decyzję? Jeszcze wyjdę na osobę niezdecydowaną…” albo „Eee tam – zostanę przy swoim…„. I w ten sposób motywują swoje nieoptymalne zachowanie.

Powiecie Państwo – głupi, sztuczny przykład dziwacznego eksperymentu, który nijak nie ma się do życia. A ja się zastanawiam, czy w innych sytuacjach nie postępujemy w sposób analogiczny? Czy wybierając jogurt spośród kilku nieznanych nam marek nie zostajemy przy swojej decyzji, choć wiemy, że ktoś inny nam mówi, że jeden z produktórw przez nas niewybranych jest kiepskiej jakości? Czy nie obstajemy przy swoim, gdy mamy komuś delegować zadanie, a ktoś – np. szef mówi nam, że spośród trzech kandydatów jeden z tych niewybranych przez nas jest najgorszy? Może takich sytuacji jest wiele więcej, może nie zawsze nawet czujemy, że postępujemy nieoptymalnie i jasne – każdy ma prawo popełnić błąd, ale dlaczego na tych błędach się nie uczymy? Co utrudnia nam realistyczną ocenę sytuacji? Tych z Państwa, których to również zaintrygowało odsyłam do kilku naukowych źródeł w poniższych przypisach.

Badania o przebiegłości zwierząt w uczeniu się strategii w zadaniu Monty Halla

  • Herbranson, W.T. ; Schroeder, J. (2010). Are Birds Smarter Than Mathematicians? Pigeons (Columba livia) Perform Optimally on a Version of the Monty Hall Dilemma, J. Comp. Psychol. 124(1), s. 1-13. (Pokaż)
  • Stagner, J.P. (2013). Investigation Of The Monty Hall Dilemma In Pigeons And Rats. Lexington, University of Kentucky (View)

Badania o dziwactwach ludzkiego myślenia

  • Brycz, H. (2005). Spostrzeganie Tendencyjności We Własnym Zachowaniu: Wyznaczniki sytuacyjne. Roczniki Psychologiczne, 8(1), s. 23-42 (View)
  • Kofta, M.; Szustrowa. T. (2001). Złudzenia, które pozwalają żyć. Warszawa, PWN, ISBN: ISBN: 83-01-13476-3.

 


Zobacz także:

Reklamy

About psychologiaity.com

psycholog dr n.społ. Ewa Łodygowska

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s